niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 2

* Rano *
Wstałam leniwie. Lou już nie było. Ubrałam się i uczesałam w luźnego koka. Podeszłam do kuchni i zobaczyłam go. Robił śniadanie.
- Cześć księżniczko. - uśmiechnął się.
Podał do stołu naleśniki. Zjedliśmy i ruszyliśmy z walizką Tommo do jego domu. Domu 1D.
Gdy dojechaliśmy chłopców nie było. Oprócz Niall'era i Hazzy.
- Cześć. Jestem Evanna. Mnie już znacie, widzieliście w szpitalu, ale się wam nie przedstawiłam. - powiedziałam.
- Hej. - przywitał mnie Niall i przytulił się do mnie. Co uczynił później Hazz.
- Ja i Ev lecimy na spacer, miłego dnia panowie. - pożegnał ich.
Zobaczyłam na jego twarzy wyraz typu : Zostawcie ją, jest moja.
Zaśmiałam się, a my zaczęliśmy spacerować.
- Powiesz mi .. masz jakieś hobby?- zapytał Louis po krótkim czasie.
- Tak, gdy mieszkałam jeszcze w Holandii gdzie się urodziłam to od 15 roku życia zaczęłam tańczyć balet. Trenowałam go 4 lata, ale wyjazd do Londynu mi uniemożliwił dalszą naukę.
- Nie można tak robić .. swoje marzenia trzeba spełniać. U nas w Londynie przecież jest mnóstwo szkół baletowych, na pewno któraś cie przyjmie ! - powiedział.
 - Na pewno ? - spytałam.
- Tak , a teraz chodźmy. Znam jedną. - pociągnął mnie za rękę i zaprowadził do wielkiego budynku. Przy drzwiach był napis : '' Profesjonalna szkoła baletowa " . 
Małym druczkiem pod tym było napisanie : Przyjmujemy dopiero od 3 lat nauki. 
Weszliśmy do niego . Lou podszedł do jednej z pań i powiedział:
- Ta oto pani chciałaby uczyć się tutaj w szkole. Tańczyła 4 lata w innej szkole, a teraz tutaj chciałaby zacząć dalszą naukę.
- Oczywiście, proszę o dowód.
Wyciągnęłam z portfela jakiś papierek na którym było wszystko napisane.
- Yhhymm, tak - pani Wood i Tomlinson - proszę za mną.
Zaprowadziła nas do wielkiej sali. Była z lustrami. 
Wpisywała coś na kartę.
Podała mi ją. Na niej były moje dane. Na miejscu gdzie miało być zdjęcie pisało: '' Proszę o zdjęcie ".
Wyciągnęłam z portfela swoje zdjęcie i wsadziłam tam.
- Dziękuje. Pani karta została przyjęta. Jeśli chce pani zacząć naukę musi pani kupić baletki i strój. Sklep znajduje się za drzwiami na lewo.
Weszłam tam i kupiłam to co chciałam.
Wróciłam znowu do sali pełnej luster.
- Niech pan Tomlinson usiądzie na tej ławce. 
Lou usiadł. 
- A pani niech idzie do garderoby.
Poszłam w stronę drzwi z napisem garderoba.
Weszłam do nich i przebrałam się.
 
Po chwili wróciłam do nich.
-No dobrze, zna pani jakiś układ ? Chcę zobaczyć pani umiejętności.
Zaczęłam tańczyć. Znowu poczułam się jak w niebie. To dawało mi przyjemność.
http://www.youtube.com/watch?v=VR7cWrbil-U [[ koniecznie to oglądnij jeśli chcesz zobaczyć taniec Evanny ]]
Gdy skończyłam Louis do mnie podszedł i powiedział:
- Pięknie tańczysz.
Podziękowałam mu. 
Usiadł.
- Pięknie pani tańczy. Jak najchętniej panią przyjmiemy do szkoły.  Chciałabym się z panią zobaczyć za tydzień o 12:00.
- Dobrze, nie ma sprawy. - ucieszyłam się.
Następnie przebrałam się w ubranie i wyszliśmy ze szkoły.
- Przepięknie tańczysz. - powtórzył.
- Dziękuje, ale teraz wracajmy do domu. - powiedziałam.
Gdy wróciliśmy do mojego domu zobaczyłam, że jest 15:00.
Usiedliśmy na kanapie. 
- Ev, zatańczysz coś dla mnie ? - spytał.
- No dobrze, tylko raz.
Ubrałam baletki i zaczęłam tańczyć bardzo krótki układ.
Gdy już skończyłam podeszłam do niego tanecznie i popatrzyłam w jego oczy.
Po chwili wyglądaliśmy tak:
Ściągnęłam baletki i wróciłam do niego.
Postanowiliśmy, że pójdziemy na dach mojego bloku . Było pięknie.
Zaczęłam wpatrywać się w Big Bena. Gdy odwróciłam się Lou stał za mną.
- Ev .. bo gdy ciebie spotkałem wiedziałem, że jesteś tą jedyną. Po prostu nie mogę już wytrzymać. Czy będziesz moją dziewczyną?.
Zatkało mnie. Spojrzałam na jego niebieskie oczy i powiedziałam:
- Tak, Louis.
Podeszłam do niego i przytuliłam się do niego.
____________________________________
Krótki, wiem, ale nie mam weny. Jutro next c; . Komentujcie ! Widzę tu jeden komentarz, albo nie napiszę następnego rozdziału ! | Mrs. Styles

1 komentarz: